Kuchnia społeczna, która od ponad 35 lat ratuje ludzką godność
Są w Bielsku-Białej miejsca, których nie widać na pocztówkach miasta, ale bez których to miasto nie byłoby tym samym. Jednym z nich jest kuchnia społeczna Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. To tu, sześć dni w tygodniu, setki osób otrzymują coś więcej niż ciepły posiłek. Otrzymują szansę, by przetrwać kolejny dzień.
Dziś to miejsce – symbol pomocy, solidarności i cichego bohaterstwa – samo potrzebuje ratunku.

Kilkaset obiadów dziennie. I nikt nie wychodzi głodny
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta w Bielsku-Białej działa nieprzerwanie od 1989 roku. Założone przez śp. Tadeusza Cozaca, od ponad trzech dekad wspiera osoby w kryzysie bezdomności, rodziny wielodzietne, seniorów i wszystkich, których dotknęła skrajna bieda.
Centrum tej pomocy jest kuchnia społeczna przy ul. Legionów 16.
- w dni powszednie wydawanych jest od 300 do 500 obiadów,
- w rekordowych dniach było to nawet ponad 720 porcji,
- kuchnia działa sześć dni w tygodniu,
- pomoc zaczyna się już o świcie – od herbaty i śniadania dla osób wychodzących z noclegowni.
Choć formalnie do otrzymania posiłku wymagane jest zaświadczenie z MOPS, nikt głodny nie odchodzi z kwitkiem. Wystarczy krótka rozmowa i rozeznanie sytuacji. Bo głód nie czeka na dokumenty.
Kuchnia to serce Brata Alberta
Codzienne życie Towarzystwa skupia się wokół dwóch budynków przy ul. Legionów. W jednym działa łaźnia, magazyn odzieży i punkt wydawania żywności oraz miejsce, gdzie raz w tygodniu dyżuruje lekarz. W drugim – administracja i to, co najważniejsze: kuchnia społeczna.
To tutaj pracują trzy kucharki wspierane każdego dnia przez wolontariuszy – często byłych podopiecznych, którzy sami wyszli z kryzysu bezdomności i dziś wracają, by pomagać innym. Kroją warzywa, gotują, sprzątają. Oddają to, co kiedyś sami otrzymali – nadzieję.
Dach w agonii. Budynek, który może przestać istnieć
Pod koniec 2024 roku miasto przekazało stowarzyszeniu budynek w użytkowanie wieczyste. Radość szybko ustąpiła miejsca strachowi. Obiekt, wpisany do gminnej ewidencji zabytków, jest w dramatycznym stanie technicznym.
– Dach to nasza największa zmora – mówi prezes Towarzystwa, Michał Guzdek. – Jest dziurawy jak szwajcarski ser, pokryty azbestem, a jego konstrukcja jest po prostu zgniła.
Choć udało się doraźnie zabezpieczyć dach dzięki sponsorowi, problem jest znacznie głębszy:
- nieszczelne kominy zostały wyłączone z użytkowania,
- instalacja elektryczna pamięta czasy PRL-u i grozi pożarem,
- rury w ścianach „pocą się” od wilgoci,
- cegły w wielu miejscach dosłownie rozpadają się w rękach,
- grzyb wraca mimo kolejnych prób remontu.
Sytuacja była na tyle poważna, że istniało realne ryzyko zamknięcia kuchni przez nadzór budowlany.
Pół miliona złotych albo cisza w kuchni
Szacunkowy koszt wymiany samej konstrukcji dachu wraz z nowym pokryciem to około 500 tysięcy złotych. To kwota niewyobrażalna dla organizacji pozarządowej, która każdego dnia musi wybierać pomiędzy remontem a pomocą potrzebującym.
Każda złotówka wydana na ratowanie budynku to złotówka, której nie da się włożyć do garnka.
Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że budynek znajduje się w ewidencji zabytków – wszystkie prace muszą być uzgadniane z konserwatorem, co wydłuża proces i zwiększa koszty.
Podopieczni i wolontariusze robią, co mogą. Własnymi siłami odmalowali elewację, wykonują drobne prace zabezpieczające. Ale dachu i instalacji nie da się naprawić dobrymi chęciami.
Pomóż uratować kuchnię – pomóż uratować ludzi
– Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale bez generalnego remontu ten budynek po prostu przestanie istnieć – mówi prezes Guzdek.
A razem z nim może zniknąć coś znacznie ważniejszego niż mury. Może zniknąć miejsce, które codziennie ratuje ludzi przed głodem i samotnością.
👉 Trwa zbiórka na remont kuchni społecznej Brata Alberta w Bielsku-Białej:
https://pomagam.pl/reb8tb
Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie to realna pomoc. Każdy gest przybliża nas do celu.
Bo kuchnia to serce Brata Alberta.
A serca nie można zostawić bez dachu.
Hasztagi
#BratAlbert
#BielskoBiała
#KuchniaSpołeczna
#PomocPotrzebującym
#NieBądźObojętny
#RazemMożemyWięcej
#Remont
#RatujemyKuchnię
#Pomagam
#Solidarność

