( Slug: oficjalne-sniadanie-wielkanocne-towarzystwo-brata-alberta-bielsko )
Relacja z pierwszego oficjalnego śniadania wielkanocnego w plenerze w Bielsku-Białej. Zobacz, jak Towarzystwo św. Brata Alberta przy wsparciu Caritas zadbało o każdy detal.
Wielkanoc to czas zwycięstwa światła nad mrokiem. W Towarzystwie Pomocy im. św. Brata Alberta wiemy, że aby nieść nadzieję, potrzeba czegoś więcej niż tylko jedzenia – potrzeba szacunku, obecności i piękna.
Jak już wcześniej informowaliśmy, nasze działania rozpoczęły się w Wielki Piątek od przekazania 400 paczek świątecznych. Jednak to, co wydarzyło się w Wielką Sobotę na skwerze u zbiegu ul. Legionów i Piłsudskiego, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Choć już w zeszłym roku podejmowaliśmy próby organizacji posiłku w plenerze, to właśnie tegoroczne spotkanie, przygotowane we współpracy z Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej, możemy z dumą ogłosić pierwszym oficjalnym Śniadaniem Wielkanocnym pod gołym niebem, które odniosło tak spektakularny sukces.
Detale, które budują godność
Nauczni doświadczeniem z lat ubiegłych, w tym roku postawiliśmy na perfekcję. Chcieliśmy, aby nasi podopieczni poczuli się nie jak „osoby korzystające z pomocy”, ale jak goście na uroczystym, rodzinnym przyjęciu.
Skwer przed łaźnią publiczną zmienił się nie do poznania. Kilkadziesiąt krzeseł, stoły nakryte pięknymi i eleganckimi obrusami oraz estetyka podania potraw – to wszystko miało jeden cel: pokazać, że godność każdego człowieka jest dla nas najważniejsza. Na stołach królowały tradycyjne mazurki, makowce, domowe sałatki i ciepłe posiłki.
„W tamtym roku próbowaliśmy wyjść w plener, ale to dzisiejsze spotkanie pokazuje, jak ogromną drogę przeszliśmy. Dziś nikt nie stał w kolejce – dziś usiedliśmy razem przy wspólnym stole. To nie jest zwykłe wydawanie jedzenia. To sygnał dla każdego z naszych gości: Jesteś ważny, zasługujesz na to, co najlepsze” – podkreśla z dumą Michał Guzdek, Prezes Koła Bielskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Serce na dłoni – słowa Prezesa Michała Guzdka
Prezes Michał Guzdek, będący motorem napędowym całej akcji, nie krył wzruszenia, patrząc na elegancką oprawę i uśmiechnięte twarze osób, które na co dzień zmagają się z ogromnym cierpieniem.
„Naszą misją jest być przy człowieku – szczególnie wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuje. Nie możemy przejść obojętnie obok samotności. Każda paczka, każdy gest, każde spotkanie przy tak starannie przygotowanym stole to znak, że miłość bliźniego wciąż żyje i ma realną moc przemiany świata. Chcieliśmy, aby to śniadanie nie odbiegało od tych w naszych domach i ten sukces nas przepełnia radością” – dodaje Michał Guzdek.
Prezes podkreślił również, że to właśnie te detale – piękne i eleganckie obrusy, wspólna modlitwa, rozmowa bez pośpiechu – budują mosty, których nie da się zbudować samym prowiantem.
Wsparcie Caritas i wspólnota przy stole
Choć głównym organizatorem było nasze Towarzystwo, to wielkie dzieło nie udałoby się bez wsparcia Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Wspólna modlitwa i poświęcenie pokarmów przez ks. Roberta Kurpiosa nadały wydarzeniu głęboki, duchowy wymiar. Tradycyjne „bicie się jajami” i radosny gwar rozmów sprawiły, że kolejna piękna tradycja w naszym mieście stała się faktem.
Zobacz naszą relację wideo
Tego klimatu nie da się w pełni opisać – to trzeba zobaczyć. Zapraszamy do obejrzenia filmowej relacji z tego wyjątkowego poranka. Zobaczycie tam Państwo nie tylko suto zastawione stoły, ale przede wszystkim magię bycia razem, która w tym roku wybrzmiała silniej niż kiedykolwiek.
Obejrzyj film z wydarzenia:
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta dziękuje wolontariuszom i darczyńcom. Dzięki Wam pierwsze oficjalne, plenerowe śniadanie stało się nowym symbolem nadziei w Bielsku-Białej.

